O Reykholt kilka słów cz. 3 z 3 – Matthias Nagy

Najtrudniejszą częścią bycia wydawcą jest fakt, czy dorównamy oczekiwaniom naszych klientów. Pierwszą reakcją, jaką otrzymałem to: Proszę, nie chcę kolejnej gry układanki. Inni natomiast czekali na kolejną taką grę z ciekawą tematyką. Jak tylko niektórzy usłyszeli o połączeniu z Loyang to natychmiast głośno orzekli, że nie lubią Loyang, inni jednak wyczekiwali takiej gry. Wątpię, że będą oni zadowoleni. Jednak większość zapalonych fanów Uwe powinni być szczęśliwi, biorąc pod uwagę, co otrzymali do tej pory.

Wciąż jednak piszę ten trzeci artykuł, ponieważ chcę poruszyć jeszcze jedną ważną kwestię. Więc bez przeciągania – o ile ja się orientuje – to jest to coś nowego, jeżeli chodzi o gry Uwego. Przyjrzyjmy się jednak pewnej kwestii, zanim to omówimy, coś równie ważnego.

Gdy wysłałem szczegóły Ericowi w Grudniu, aby pojawiła się gra na BGG przez przypadek napisałem, że jest to gra dla 2 do 4 graczy. Gracze solo zaczęli narzekać i słusznie. Oczywiście możemy grać solo. Jest to mimo wszystko gra Uwe. Jeżeli graliście w jego gry, wiecie, że on zawsze testuje własne gry pod kątem solo i lubi dawać innym taką właśnie możliwość graczom. Więc możecie być pewni, że możecie grać solo.

Tryb solo w Reykholt jest porównywalny do tego w Nusfjord. Wszystkie akcje, które wykorzystujesz w jednej rundzie, są zablokowane nie tylko podczas tej, ale i następnej rundy. A żeby było jeszcze trudniej, gracze posiadają tylko pięć rund i muszą osiągnąć pewien wynik przy pomocy ich Menadżera. Im lepiej znasz tę grę, tym łatwiejszy wydaje się tryb. Szczególnie jeżeli dobrze poznamy karty Usług i ich prawdziwy potencjał. W tym trybie z kart Usług maksymalnie skorzystamy trzy razy, jesteśmy ograniczeni do wybrania jedynie 3 kart. Czytanie tych kart i zapoznanie się z nimi to bardzo ważna kwestia w tym trybie.

Jednak to nie wszystko. Szczególnie jeżeli chodzi o graczy Solo, pomimo tego, że pracowaliśmy nad kolejnym elementem długo, aby był grywalny w większym gronie. Już na początku wspomniałem o nowym elemencie, który jest nowy w grze Uwe. I teraz go omówimy dokładniej.

Reykholt posiada pewną historię do opowiedzenia.

Po otwarciu pudełka znajdziecie pewne opakowanie kart. Te karty zawierają Szklarnie graczy oraz 36 kart Usług. Czekaj 36? Czy nie pisałeś ostatnim razem o 52 kartach? Tak to by się zgadzało. Jest jeszcze 16 kart w osobnej paczce, gdy ją odnajdziecie, to zauważycie coś takiego.

Najpierw rozegrajcie kilka gier w normalnym trybie. Zobaczcie, czego możecie się spodziewać i bawcie się dobrze w grę, taką, jaka jest. Doświadczcie różnych grup kart, różnych twistów, które gra oferuje. A gdy będziecie już gotowi, otwórzcie tę paczkę. Zawiera ona nie tylko 16 kolejnych kart Usług, ale również tryb przygodowy.

Tryb przygody jest podzielony na 5 różnych rozdziałów i możecie każdy z nich rozegrać osobno.

Te rozdziały mają własne, specjalne reguły i cele, które należy osiągnąć, aby wygrać. W rozgrywkach 2 do 4-osobowych może się nawet zdarzyć, że nikt nie wygra. Oprócz nowych zasad i celów otrzymujecie karty wydarzeń. Niektóre są pozytywne dla was, niektóre nie. Mogą one się pojawić w różnych momentach, tak jak jest to w innych grach, wszystko zależy od tego, jak wygląda wasza dotychczasowa rozgrywka.

Rozgrywka w trybie przygody powinna wzbogacić wasze doświadczenie i dać wam inne odczucie rozgrywki. Bawcie się, eksplorując kolejne opcje i wyzwania. Nawet jeżeli okażą się one trudniejsze w trybie solo. Mam jednak nadzieję, że spodoba się wam ten tryb oraz to, w jaki sposób go przygotowaliśmy.

Dziękuję za waszą uwagę w tych wpisach i do usłyszenia.

Matthias Nagy


Przedsprzedaż trwa – kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej!

Share this

Zostaw komentarz