De Profundis

Noc zapadła szybko. Herbata wystygła, znad kubka nie unosiły się już obłoczki pary, w które wpatrywałem się kilkanaście minut temu. Czas nieubłagalnie upływał. Przede mną leżał list od Piotra. Bałem się go otworzyć i przeczytać. Bałem się, że Piotr odpowiedział na pytania, które zadałem mu dwa tygodnie temu. Jeśli rozetnę kopertę, moje życie może na zawsze się odmienić. Nic nie będzie takie jak było. Prawda o wydarzeniach, w których w dzieciństwie braliśmy udział może być zbyt bolesna.

Nowa edycja niedostępnej od lat polskiej gry RPG. Wydana w roku 2001, była drugą grą Portalu, która doczekała się wydania zagranicą. Miała swoje wydanie anglojęzyczne (Hogshead Publishing), hiszpańskie (Edge Enternainment) oraz niemieckie (Krimskrams Kiste). Została tam zauważona i doceniona, czego wyrazem była nominacja do nagrody „Diana Award For Excelence in Gaming”.

De Profundis narodziło się z fascynacji prozą H. P. Lovecrafta, jej specyficznym klimatem grozy i szaleństwa. Gracze w De Profundis nawiązują do niej, tworząc niesamowite opowieści rodem z opowiadań mistrza z Providence. Czynią to – w przeciwieństwie do klasycznego RPG – nie na sesjach, lecz za pomocą listów, preparowanych materiałów, za pomocą korespondencji.

De Profundis wciąga graczy w wędrówkę po krainach wyobraźni, każe spojrzeć na rzeczywistość z innego, dziwnego, niesamowitego punktu widzenia. To przede wszystkim gra dla dojrzałych, aktywnych graczy, którzy znajdują przyjemność w przygotowywaniu kolejnych fragmentów korespondencji tak, by była ona jak najbardziej inspirująca dla współgraczy, by tchnęła autentyzmem i grozą.

Taki jest i sam podręcznik. Napisany w formie listów autora do czytelnika, nie mieści się w ramach standardowego przewodnika po regułach gry. Ma zadanie raczej inspirować, zarażać klimatem gry, zachęcać do sięgnięcia po pióro. Zdaje się mówić – „Spójrz, to więcej niż gra” – i robi to przekonująco. Wszak De Profundis urzeka najbardziej właśnie wtedy, gdy czytając kolejny list, gracz zapomni, że to tylko fikcja, opowieść innego gracza o zmyślonych wydarzeniach z wyimaginowanego świata. W tym tkwi właśnie urok gry.

Specjalnie dla nowej edycji Michał Oracz przygotował rozszerzenie, którego ideą jest przystosowanie De Profundis do nowego medium – poczty elektronicznej. Poprzednia edycja konsekwentnie piętnowała je, jako nowoczesne i nie przystające do ducha gry. Wraz z upływem czasu okazało się, że e-maile nie tylko nie stoją z nim w sprzeczności, lecz mogą rozwinąć go, oferują nowe, niedostępne tradycyjnemu listopisarstwu możliwości. Konwersja na e-maile zaowocowała partią soczystego materiału, tym razem pod postacią wydruków e-maili właśnie.

Lecz na tym nie koniec. Do wydania dołączono bowiem materiały Marcelego Gałki, doświadczonego gracza w De Profundis. W książce znajduje się pakiet jego tekstów poświęconych z jednej strony usprawnieniu rozgrywki, z drugiej zaś – wykorzystaniu De Profundis do rozgrywek innych niż osadzone w klimacie grozy H.P. Lovecrafta. Autor stara się ująć esencję erpegowe