Wrażenia z rozgrywki: Istanbul

pic2641696_mdStartujemy z nowym cyklem „Wrażenia z rozgrywki”! Zachęcamy do pisania własnych wrażeń i dzielenia się nimi z nami!

„Chociaż nikt z nas nie grał wcześniej w Istanbul i czytając instrukcję postanowiłem nie używać opcji „proste ścieżki” proponowanej jako wariant wprowadzający w instrukcji do gry. Skorzystałem za to z drugiej opcji „krótkiej ścieżki” przedstawionej jako alternatywę dla wariantu wprowadzającego.

Jeśli czytasz ten tekst i grasz z osobami, które w nowoczesne planszówki grają już jakiś czas polecam zrobić dokładnie to samo – „krótkie ścieżki” są wyśmienitą opcją dla dzieci, która przynosi wiele radości z rozgrywki. Ale sam przebieg gry w tym wariancie jest dość schematyczny – odwiedź A, potem B a na końcu C i powtarzaj ten proces aż do końca.

Moim założeniem od początku gry było zebrać trochę towarów z Poczty, zarobić wystarczającą ilość pieniędzy w Herbaciarni i zdobyć niebieskie towary(biżuterię) skąd tylko to będzie możliwe(przemytnik mógł okazać się przydatny). Takie założenie pozwalało zyskać trochę rubinów z Pałacu oraz Jubilera, kolejnym krokiem miało być udanie się do Małego Meczetu i zabranie żetonu, który pomoże w zwiększeniu zysków z Herbaciarni i zebranie reszty rubinów od Jubilera.

Taka strategia zakładała,  że w tej rozgrywce poradzę sobie bez usprawniania swojego wózka u Kołodzieja – do czasu gry inny gracz nie zabrał mi najtańszego kafla usprawniającego Herbaciarnie. Oczywiście tak się stało, nie było wyjścia i musiałem powiększyć swój wózek albo zostało by marzyć o żetonach Meczetu… potrzebowałem nowego planu – i to jak najszybciej!

Reasumując udało mi się wygrać przez zebranie dwóch rubinów od Sułtana, jednego od Jubilera,  kolejnego od Kołodzieja i zwycięskiego ponownie od Sułtana dzięki towarom zdobytym z Czarnego Rynku.

Inny gracz zgromadził stos gotówki i był w stanie kupić pozostałe dwa rubiny potrzebne do wygranej, natomiast trzeci gracz nagromadził całą górę towarów!

Jeśli chodzi o komponenty to gra jest bardzo dobra. Można narzekać na kostki na wózku, które można przypadkowo zrzucić z planszy wózka. To samo tyczy się niestety kostek na lokacji Poczty.

Gra oferuje wiele sposobów na wygranie partii i każdy sposób działa zdumiewająco dobrze. Granie w 3 osoby jest bardzo płynne i bez przestojów podczas trzyosobowej partii, podejrzewam że grało by się znacznie lepiej w 4 osoby, a najbardziej ciekawe jestem partii pięcioosobowej

Gorąco polecam!

Wrażenia z rozgrywki użytkownika Ian Watters

Share this

Komentarze są wyłączone.