LEKTURA NA WEEKEND: O wariancie solo w Pięciu Rodzinach

5rodzin_3d_loresDziś przedstawiamy Wam artykuł Michała Walczaka o tym jak działa wariant solo w dodatku do Dziedzictwa. Mamy nadzieję, że będzie to udana lektura na weekend! 🙂

Wyobraź sobie, że znajdujesz idealną parę dla swojej córki. Nie za przystojny, ale obrzydliwie bogaty, a do tego jeśli zechce, jego słowa dotrą do samego króla… Niestety, z jakichś przyczyn Paryżanie z rodu Politte dostają czkawki na sam dźwięk jego imienia. Szukasz więc dalej.

Znajdujesz! Nie tak dobrze, ale blisko. Równie brzydki, prawie tak samo bogaty. Razem z Burmistrzem organizują noworoczne bale, że nie wspomnę o koneksjach w tureckiej ambasadzie.

Ale Travaux ostrzegają, że wszedł z nimi w swarę, i już szykują się na wojnę, na której ty po prostu oberwiesz rykoszetem. Szukasz więc dalej.

Znajdujesz! Znów nie tak dobrze, ale wciąż nieźle. Brzydki, ale nadrabia charakterem. Bogaty ponad przeciętność. No i jeśli masz na oku jakąś konkretną nieruchomość, dobrze jest mieć go w kieszeni.

Tyle, że Sage zerwali z tobą wszelkie kontakty na samą wieść, że aranżujesz małżeństwo…

Córki masz trzy, a w ten sposób szukać dla nich partii możesz całe życie. Kto ma głowę na karku szybko wyciąga nieubłagalne wnioski: każdego rodu w Paryżu nie zadowolisz, więc… Trzeba zacząć grać na kompromisy.

Dodatek nie czyni wariantu solo, trudniejszym. W niewielkim stopniu wpłynie na to, czy gra skończy się porażką czy sukcesem. Nie wprowadza wielu komponentów ani skomplikowanych zasad. Dodaje za to do gry nową płaszczyznę, na której możemy szukać zysków. Jest dodatkowym wymiarem komplikacji, kolejnym krokiem, o który musimy wyjść na przód, żeby wszystko w grze zazębiło się tak jak tego chcesz. Dodatek do wariantu solo jest tym, co sprawia, że staje się on wyzwaniem, a gracz który do tej pory sobie z nim spokojnie radził, teraz ma sporą szansę zaciąć się w swoich obliczeniach. Zająknąć. Potrząsnąć przecząco głową, przemyśleć wszystko i ułożyć nowy plan.

Dodatek działa w bardzo prosty sposób: na początku gry, oraz zawsze wtedy gdy poprzednia karta przestaje obowiązywać, losujemy jedną kartę jednego z wielkich paryskich rodów. Każda z tych kart będzie obowiązywać przez okres 3 tur reprezentując okres czasu w którym dany ród roztacza najsilniejszy wpływ na życie w Paryżu. To właśnie z tym rodem należy liczyć się w największym stopniu realizując swoje plany.

Karta rodu zawiera informacje o tym, co dany ród lubi, a czego nie pochwala. Przez ten okres czasu większość z możliwych do wykonania akcji będzie konsultowana z tą właśnie listą. Na przykład ród artystów, Jolie, jak wszyscy artyści lubi imprezy (akcja „nowe znajomości”), nowe pałace (akcja „posiadłość”) oraz włączanie do rodziny innych, bratnich im dusz (małżeństwo lub aranżacja małżeństwa z artystami). A drugiej strony strasznie drażnią ich arystokraci z zadartymi nosami (małżeństwo lub aranżacja małżeństwa z arystokratami), ciężka praca (przedsiębiorstwo), czy nadmiernie pracowici ludzie (tacy, którzy w swojej cesze mają dodatkowego piona).

Wykonując którąkolwiek z nich (z tych akcji) będziesz podnosił lub obniżał poziom akceptacji danego rodu. Do zaznaczenia obecnego poziomu służy zestaw kart składany w wachlarz. Najwyższy poziom pozwoli ci dokonać małżeństwa za darmo, tak jakby w twoim rodzie i jednym z paryskich rodów znaleźli się autentycznie zakochani w sobie bez pamięci ludzie. Skrajny brak akceptacji z drugiej strony… Również sprowadzi na ciebie konsekwencje.

To właśnie wypełnianie woli obecnie najbardziej wpływowego rodu pozwoli Ci uruchomić kilka pomocnych efektów które mogą wpłynąć na grę. Problem w tym, że wola rodów nie zawsze zgadza się z tym, co akurat mówią karty wskazówek związane z podstawową wersją „Testamentu”.

Wynika z tego jeszcze jedna dodatkowa cecha jaką wprowadza do wariantu solo dodatek. Sprawia, że gracze sami sprowadzają na siebie problemy. Z jednej strony karty wskazówek chcą od nas konkretnych akcji i mało jest w tym miejsca na grymaszenie. Z drugiej strony karty rodów kuszą bonusami z których ciężko jest rezygnować. Drogi do osiągnięcia tych celów rzadko kiedy są zbieżne. To z kolei wymusza posiadanie dodatkowej umiejętności jaką musisz się cechować grając w „testament” z dodatkiem. Umiejętność wyboru między wieloma opcjami, dążenia do jednych i rezygnacji bez zmrużenia oka z innych, bo uwierz mi na słowo, dodatek sprawi, że chcąc ciągnąc dwie sroki za ogon, skończysz nie mając w ręce nawet garści piór.

Share this

Komentarze są wyłączone.