Czuje zawroty w głowie, ale i tak uwielbiam tę grę!

Czuje zawroty w głowie, ale i tak uwielbiam tę grę!
 
Mówiąc że ją uwielbiam, mam na myśli że naprawdę ją uwielbiam! Wydaje mi się że gra jest niesamowicie przemyślana i przede wszystkim zbalansowana. Nie potrafię sobie nawet wyobrazić ile testów musiała przejść żeby w końcu powstać.
 
Komponenty są najwyższej półki. Uwielbiam ludków obrońcy, uwielbiam też znaczniki, karty, system kosteczek atakującego, planszę oraz wszystkie drewienka! Ignacy zawsze posiada wspaniałe komponenty w swoich grach.
,
System czasu jest wspaniały. Fakt, że żeby coś otrzymać trzeba coś dać przeciwnikowi. Czyli jeśli jesteśmy najeźdźcą i chcemy pozyskać jakieś surowce, musimy to przemyśleć ponieważ dajemy w ten sposób czas obrońcy. Tak jak mówiłem, system brania i dawania jest super. Budować czy nie budować??? Uwielbiam czas ale ten wybór boli czasem niczym słuchanie piosenek Hootie & the Blowfish.

pic2672836_lg
Lubię ekonomię będąc najeźdźcą. W każdej turze stresujący jest dobór drewna i jednostek. Losowość w doborze jednostek też może znacząco ograniczyć nasze wybory i to co byśmy chcieli zrobić na kartach najeźdźcy. Wszystkie jego karty z akcjami są wspaniałe, dlatego w każdej rundzie jesteśmy zmuszeni dokonywać ciężkich wyborów. Co wybudować tym razem? Balistę? Katapultę? Możesz wybudować tylko jedną! Potrzebujesz więcej drewna? Poświęć jedną jednostkę, ale czy oby na pewno jej nie potrzebujesz?? Co jeśli jednak chciałbyś Osłonę by bronić się przed strzałami zabójczych Strzelców? Powodzenia w wyborze!
Wymarsze jednostek też dają wiele zabawy. Przedmurza i ścieżki są rozłożone w taki sposób że trudno jest się zdecydować w którą stronę zmierzać. Jest wystarczająca ilość ścieżek, by dotrzeć do różnych rejonów przedmurza, ale nie na tyle wystarczająca, by obrońca nie mógł nas przycisnąć i nakierować na wybrane przez niego ścieżki. Pułapki obrońcy mogą mieć ogromny wpływ na ruch jednostek i kierunek wymarszów. Pułapki są genialne. Ale jak już powiedziałem, jest wystarczająca ilość ścieżek, by w pewien sposób je osłabić.
pic2718417_lg
Walka jest intensywna i stresująca. Przeważnie różnica sił waha się o 1. Kotły zmieniają bardzo dużo. I znów jest to kolejne narzędzie które będzie miało wpływ na to jak najeźdźca będzie się poruszać. Wykusze są bardzo dobrym ulepszeniem, drągi również są silne, działa też są nie najgorsze, tak więc co budować? Tak wiele wież do wyboru by je wybudować! Miejsca na wieżach też mają ogromne znaczenie, pojawia się pytanie – czy obrońca wybudował tam drabinę by zwiększyć miejsce dla swoich jednostek? A może posiada kartę bohatera który może mieć wpływ na walkę? Możesz tam przesunąć swoją machinę oblężniczą? Czy w ogóle Cię stać by ZBUDOWAĆ jakąkolwiek machinę? Czy wystarczy Ci drewna by wybudować dodatkową jednostkę?!? GAAAHHHHH!!!
 
Oto przykład walki na murze:
 
Widzisz wszystkie komponenty obrony muru, Strzelcy (Biali) oraz Żołnierze (Zieloni). Zielony okrągły znacznik również broni muru, jest wojownikiem o sile 2 który może wspomóc mur. Obrońca ma w sumie wartość siły 7, 2 za każdego zielonego, 1 za biały znacznik Strzelca, oraz po 1 za każdy komponent muru (Szare znaczniki muru).
 
Atakujący posiada 5 kostek, każda z nich reprezentuje atakującą jednostkę: jedna czerwona kostka to Troll, który dodaje do walki 3 siły. Dwie zielone kosteczki są Orkami, każdy z nich posiada siłę równą 2. Mamy jeszcze 2 białe kostki, są to gobliny i każdy z nich dodaje 1 siły do walki. Co daje nam aż 9 siły łącznie.
Mamy właśnie turę najeźdźcy i decyduje się on na zabicie goblinów po walce, ale korzystając z Furii Goblinów, będą one posiadać dodatkowe 2 siły podczas walki.
 
Podsumowując obrońca posiada siłę równą 7, natomiast najeźdźca aż 13. W tej walce rozdzielonych zostanie aż 6 obrażeń. Obrońca posiada jedynie jednostki o łącznej sile 3 (mury oraz bohaterowie nie mogą przyjąć obrażeń) więc jeśli Pan Obrońca nie ma żadnego asa w rękawie, to za chwilę przegra grę, ponieważ mur zostanie zdobyty! (Bez obaw, jest ogrom takich asów w rękawach obrońcy które może zagrać!)
pic2718419_lg
Tu mamy przedstawione kolejne starcia, spójrzmy czy poradzicie sobie z sumowaniem sił! Sprawdźcie czy na pewno zauważyliście małe okrągłe znaczniki? Tak właśnie wyglądają kotły, te małe ustrojstwa oznaczają kłopoty dla nieproszonego Pana Najeźdźcy!
 
I ostatnie zdjęcie, zauważyliście duża drabinę dla dodatkowego atakującego, oraz znacznik działa trochę dalej z jednostką Strzelca na nim? Są to dodatkowe czynniki które mają wpływ zarówno na ekonomię jak i na walkę.
 
Ostatecznie, najeźdźcy udaje się użyć około 60% kart w trakcie gry. Więc dostępne dla was akcje będą się zmieniać w każdej grze, oznacza to że każda z nich będzie się różnić od poprzedniej. Różne wybory, wiele strategii, więc spróbujcie przerobić wszystkie z powyższych w swojej następnej grze!
Oczywiście regrywalność jest bardzo ważna, a karty akcji mają ogromny wpływ na nią.
 
Ta gra jest niesamowita. Ignacy jest wielki.
 
Ale dlaczego czuje zawroty głowy?
 
Cóż, wstępnie ze względu na to że wybory te wprawiały w ogromny paraliż analityczny. W trakcie gry gdy coraz więcej na mapie się dzieje, paraliż analityczny doskwiera jeszcze bardziej. Nie ma opcji żeby ta gra trwała półtorej godziny. Nie możliwe. Ostatnie 3 rundy tyle czasu zajmą. TAK wiele się dzieje na planszy. TAK WIELE WYBORÓW! Super szybcy gracze powinni się uwinąć w dwie godziny może w dwie i pół. Zobaczymy. Nie mogę się doczekać relacji z gier i rad by przyspieszyć rozgrywkę.
Spójrzcie na całą mapę i pomyślcie o wszystkich MOŻLIWYCH wyborach.

pic2705221_lg
Obrońca będzie musiał obliczać matematycznie gdzie i jak rozstawić swoje oddziały i różne usprawnienia, w momentach gdy siła 1 robi tak wielką różnicę nie raz. To zabierze trochę czasu. Jakby to Hootie powiedział: Czas, dlaczego tak na mnie napierasz? Czas się marnuje, nie marnujmy więcej czasu!
Nasza ostatnia gra zajęła nam trzy i pół godziny. BYĆ MOŻE mogliśmy osiągnąć 3 godziny. Chociaż nie wydaje mi się, nie sprawdzaliśmy żadnych zasad ani nic takiego. Po prostu TAK wiele się dzieje. Ekonomia najeźdźcy, reakcje defensywne obrońcy, fazy ataku z całą tą matematyką która tej fazie towarzyszy… Tak wiele czasu.
 
Ostatecznie postanowiliśmy używać kości do oznaczania obecnej siły na murach, to znacząco pomogło. I odrobinę przyspieszyło grę.
 
Podsumowując to wszystko to czy CZAS ROZGRYWKI MA ZNACZENIE? Nie wydaje mi się. Po rozgrywce, która trwała trzy i pół godziny, sprzątając planszę i rozmawiając o rozgrywce, jak to zawsze robimy po grze. Byłem gotów do kolejnej rozgrywki: A prawie zawsze jestem przeciwny planszówkom, które trwają tak długo. To mówi samo za siebie.
 
Ignacy jest wielki, gra jest wypasiona. Mam ochotę w nią zagrać nawet w tym momencie!
 
Źródło: http://bit.ly/1ODS4if
 
   

Share this

Komentarze są wyłączone.