BLOG: Ten o falach testerów

BTTS 26.07.2017 PL

 

Mam takie kontrowersyjne powiedzenie, że projektanci nie powinni nigdy słuchać testerów, i że testerzy nigdy nie mają pojęcia o czym mówią. Zawsze powtarzam: “Ignorujcie ich. Po prostu ich nie słuchajcie. Oni nie mają pojęcia”.

To stwierdzenie ma oczywiście prowokować, ale jest w nim ziarno prawdy. Dzisiaj chciałbym Wam pokazać przykład wzięty z życia, kiedy całkowicie zignorowałem moich testerów.

***

Ostatnie miesiące spędziliśmy na rozwijaniu Alien Artifacts. Zasady zmieniały się z dnia na dzień. To była niezła jazda. Ci z Was, którzy oglądają Portal Games vlog widzieli to każdego tygodnia – nowa wersja gry, nowa seria testów, zmiany w kółko i w kółko. To była prawdziwa, ciężka praca w poszukiwaniu lepszych mechanik, większej płynności i bardziej eleganckiej rozgrywki.

W pewnym momencie nam się udało. Gra działała przyzwoicie. Testerom się bardzo podobała. Pamiętam, jak Asia (jedna z testerek) zapytała mnie o materiały do druku, bo chciała sobie pograć w domu. To był dobry znak. To był znak, na jaki czekałem od miesięcy. Wyglądało na to, że mamy zwycięzcę – wersję gry, którą mogliśmy zacząć balansować.

Jakiś czas później, po paru tygodniach, ponownie zmieniłem nieco grę.

OMG. Gdybyście tylko słyszeli moich testerów. Zabiłem rozgrywkę. Zepsułem ją. Stała się tragiczna. Popełniłem błąd. Nowa wersja to kupa gówna. Narzekali jak dzieci.

Nie słuchałem ich. Poprosiłem, aby zagrali. Wciąż narzekali. Próbowali mi udowodnić swoje racje. Nie słuchałem. Tylko się przyglądałem. Gra szła płynnie. Szła sprawnie. Ich narzekania były tylko szumem testerów rozczarowanych tym, że uczyniłem ich grę mniej przyjemnym doświadczeniem, niż tym, którego się spodziewali. Ale wiedziałem, czego chcę. Kontynuowaliśmy balansowanie gry. Ignorowanie szumu narzekających testerów stało się moim chlebem powszednim.

“Balansujemy grę. Bądź cicho i graj”.

“Ale nowa wersja jest znacznie gorsza. Te zmiany to duży błąd, Ignacy” mówili.

“Balansujemy grę. Bądź cicho i graj”.

***

Ignorowałem ich uwagi. Po długich tygodniach serii testów spakowałem grę i pojechałem na konwent The Dice Tower. Prowadziłem jakieś 20 gier Alien Artifacts dziennie, pięć dni pod rząd. Nowi gracze, nowe opinie. I zgadnijcie co.

Żadna osoba nie narzekała, żadna osoba nawet nie wspomniała o tych dwóch zasadach, na które narzekali moi testerzy. Prawie wszyscy chwalili grę, pokochali ją, wracali z przyjaciółmi, by zagrać w nią ponownie. Gra była płynna i szła sprawnie.

Miałem rację. Moi testerzy się mylili.

Więc co dokładnie się stało?

***

Lubimy rzeczy, które znamy. Przyzwyczajamy się do rzeczy. Nie lubimy zmian. Możemy słuchać Smoke on the water tysiąc razy w ciągu życia i będziemy szczęśliwi. Możemy oglądać Szklaną Pułapkę na okrągło i będziemy szczęśliwi. Naprawdę uważamy, że nie ma jak w domu, mimo, że spędziliśmy tydzień w najlepszym kurorcie.

Lubimy rzeczy, które znamy.

Niezwykle istotne dla projektantów jest mieć różne zespoły testerów. Nazwałbym je falami. W pewnym momencie, kiedy jedna z grup traci świeże spojrzenie, kiedy gra staje się dla nich zbyt ograna i za bardzo się do niej przywiązali, trzeba im podziękować i przejść do kolejnej grupy. Stara grupa już lubi grę taką, jaka ona jest. Będą się opierać przed każdą zmianą. Będą tworzyć niewłaściwe wrażenie. Nie stanowią już – i przykro mi to mówić – żadnej wartości dla projektanta.

Musisz się przerzucić na nową grupę.

W przypadku Alien Artifacts nie miałem wystarczająco grup. Utknąłem ze zbyt małą liczbą testerów. Utknąłem z grupą, która opierała się zmianom.

Na szczęście wiedziałem, kiedy przestać ich słuchać.

***

Oryginalny tekst pochodzi z blogu „Board games that tell stories”: https://boardgamegeek.com/blogpost/67524/one-about-waves-play-testers

Share this

2 komentarze

  • SzaiboT

    @Rocy7 : wlaśnie miałem to pisać i patrzę już taki komentarz jest. Innymi słowy wnioski zostały błędnie wysunięte. Dając tu porównanie do wysyłania maili. Brak otrzymania zwrotki informującej, że wiadomość nie została dostarczona, nie oznacza, że została ona dostarczona.
    Informacja od testerów z DT con nie znaczy, że druga wersja jest lepsza od pierwszej tylko, że druga jest dobra. Ignoruje tu oczywiście ocene samego zainterosowanego jako nieobiektywną.

  • Rocy7

    Brakuje tutaj punktu odniesienia. Gdyby obie fale testerów znały obie wersje gry (I grupa najpierw stara wersja potem nowa, II grupa najpierw nowa wersja potem stara) i II grupie bardziej by się podobała nowa wersja zasad. Wtedy i tylko wtedy moim zdaniem można by stwierdzić, że nowa wersja zasad może być lepszą. Ten wpis pokazuje sytuacje grupa I zna 2 wersje zasad i uważa, że pierwsza była lepsza, II grupa zna tylko nową wersja zasad i gra im się podoba.