Blog: Wspomnienia z Essen, część 1. Jak zepsułem Essen 2019

Chciałem być sprytny, zhakować system i przeżyć w tym roku niesamowite Essen. Okazało się, że nie jestem taki mądry. Okazało się, że wszystko zepsułem.

To było moje 12. Essen. Doszedłem do wniosku, że Portal Games to całkiem duży wydawca. Mam niesamowity zespół. Już mnie nie potrzebują. Mogą poprowadzić przedstawienie. Mogą zbudować stoisko, przynieść produkt, sprzedać produkt, przeprowadzić jego demonstrację, zrobić to wszystko sami. Wreszcie mogę stanąć nieco z boku.

Więc zrobiłem to. Zdecydowałem, że przybędę w czwartek wieczorem, więc będę na wystawie tylko w piątek i sobotę. W niedzielę rano planowałem wrócić do domu. Cóż to był za wspaniały plan!

Zaczął się walić bardzo szybko.

Detektyw został nominowany do nagrody innoSpiel, a uroczystość odbyła się w czwartek po południu. Dodatkowo Detektyw znalazł się na liście do Deutcher Spiele Preis i zajął 6. miejsce. Prestiżowa uroczystość z udziałem całej prasy i mediów z Niemiec. Ale wiesz, Ignacy miał niesamowity plan na Essen, prawda? Małe faux pas, co? Na szczęście mój niemiecki wydawca, Pegasus Spiele, wiedział, jak się zachować. Obie nagrody przyjęli w moim imieniu.

Sytuacja szybko się pogorszyła. W piątek rano otrzymałem wydrukowany plan moich spotkań. Spojrzałem na to i sapnąłem. Moje pierwsze spotkanie było o 9:30, ostatnie o 18:30. W sumie 16 (szesnaście!) spotkań co pół godziny. – Co to jest?  zapytałem Grega. – Musiałem zmieścić wszystkie spotkania w zaledwie dwa dni. Czego oczekiwałeś?

Niesamowite doświadczenie z Essen, tego się spodziewałem. Na pewno nie tego, że utkwię w małym biurze przez dziewięć godzin bez przerwy.

 –Oto ciasteczka od fana

– Trzewik, wszyscy o ciebie pytają

– Zee tu był, szukał cię

– Rodney był tutaj, szukał cię

– Oto prezent od fana z Francji

– Wszyscy o ciebie pytają

– Trzewik, to był zły pomysł. Wszyscy o ciebie pytają.

Tak, opowiedz mi o złych pomysłach. Wiem to wszystko.

W międzyczasie okazuje się, że w mediach społecznościowych publikowaliśmy niewłaściwy termin mojego seminarium. Wszyscy nasi fani są zdezorientowani. Niektórzy przychodzą do naszego stoiska z pytaniem o seminarium. Wyjaśniamy, że odbywa się to w sobotę, a nie w piątek, jak informowaliśmy w naszych social mediach. Niesamowite Essen.

Znowu wchodzę do biura, ale wcześniej chwytam Marka. – Weź Prêt-à-porter, podejdź do stoiska BGG i przygotuj prezentację, ustaw wszystko. Mam teraz spotkanie i zaraz po spotkaniu pobiegnę do budki BGG. Transmisja na żywo rozpoczyna się zaraz po zakończeniu tego spotkania. Przygotuj wszystko, abym mógł rozpocząć demo, gdy tylko tam będę. Będzie ciasno. 

Chwyta Prêt-à-porter i idzie do budki BGG. Mam spotkanie. Kończę spotkanie. Biegnę. Transmisja na żywo rozpocznie się za kilka minut. Nie biorę jeńców – potykam się o ludzi, taranuję ich jak słoń, mam jeden cel  biegnij, Ignacy, biegnij!

Kiedy docieram, Marek się uśmiecha.

– Źle wpisałeś się w kalendarzu. Live zaczyna się za 50 minut.

Bardzo, kurde, zabawne.

Chyba właśnie wygrałem specjalną nagrodę – dziś po raz pierwszy mogę odwiedzić toaletę.

Wróćmy do stoiska BGG. Transmisja na żywo z Rodneyem. Świetnie się bawił, zna Prêt-à-porter – o wiele łatwiej jest omówić grę i przedstawić publiczności, gdy Rodney zadaje mi dobre pytania, wiedząc, jak nauczyć gry. W międzyczasie zrzucam bombę i odwołuję się do klasycznego żartu o Rodneyu i jego samouczku wideo dla Star Wars Rebelia. Rodney traci to na kilka sekund. Dobry pomysł, Ignacy.

Wiem. Wiem. Niesamowite Essen. Co ja sobie myślałem?

***

Rozpoczyna się sobota. Staram się jak najwięcej przebywać przy stoisku. Podpisuję gry. Robię selfie z fanami. Wszystkie spotkania przebiegają szybko i sprawnie. Mam dwa podwójnie zarezerwowane spotkania z powodu innego błędu w kalendarzu. Mijają godziny.

Wreszcie godzina piętnasta. Biegniemy na seminarium. Spiel zaprosił mnie do poprowadzenia seminarium na temat 20 lat Portal Games. Jesteśmy w Niemczech. Jesteśmy w Essen. Jestem gościnnym mówcą podczas Spiel. Przygotowałem miłą wersję mojego seminarium z Gen conu. A potem pliki na komputerze znikają, w jakiś sposób mam tylko połowę przygotowanych slajdów. Muszę improwizować. Umiem improwizować. Najlepiej jest, kiedy improwizuję. Jedyny problem, że już nie jestem miły i uprzejmy. Z każdą minutą seminarium jest coraz bardziej zabawne, a coraz mniej miłe i uprzejme. 

Dostaję brawa. Po seminarium przychodzą do mnie fani z publiczności, mówiąc, że to najzabawniejsze seminarium, w jakim kiedykolwiek uczestniczyli na jakimkolwiek konwencie gier. Jestem bardzo zadowolony z wyniku. Potem około godziny później spotykam Maxa ze Spiel. Mówi, że seminarium zostało nagrane i zostanie opublikowane przez Spiel na ich oficjalnych kanałach. Właśnie dlatego powinienem trzymać się slajdów, być miły i uprzejmy. Właśnie dlatego…

W każdym razie znowu biegnę. Mamy transmisję na żywo z Essen Spiel. Mam zagrać z Tomem Vaselem. Biegniemy do hali 6. W hali nie ma numeru stoiska, o którym mowa w mailu. Dokładnie sprawdzam e-mail. Ach, to numer stoiska, którego używali w zeszłym roku. Nie mam pojęcia, gdzie są w tym roku. Siedzę przy stoisku i czekam.

Kilka minut później Max ze Spiel pędzi do stoiska Portalu, patrzy na mnie i wrzeszczy: – Ignacy, gdzie jesteś, Vasel czeka! –  odpowiadam w najgłupszy możliwy sposób: – Gdzie jesteś?! Szukałem cię na korytarzu… – Biegniemy. Docieramy do stoiska. Robią mi makijaż. – Gdzie jest gra?” – pyta Andreas. – Jaka gra? – pytam ja. – Gra, w którą powinieneś zagrać z Tomem. –  Ach, ta gra…

Biegną. Siedzę z Tomem i rozmawiam, udając, że wszystko jest w porządku. W międzyczasie Max próbuje przekonać pracowników Portalu, że muszą mu dać kopię Empires of the North i muszą to zrobić TERAZ!

Gramy w grę. Jest zabawnie, mnóstwo żartów, gra mija szybko, przegrywam. Cholera.

Wracam do stoiska. Impreza z pizzą z naszym niesamowitym zespołem Portal Gamers. Żarty, selfie, piwo. I niemiecki ochroniarz.

– Nie macie prawa urządzać tu przyjęcia.

– Tak, mamy!

– Nie macie.

– Mamy.

– Nie. Musicie je zakończyć i opuścić halę.

– Ignacy, nie kłóć się. Impreza skończona.

Przepraszamy nasz zespół. Sprzątamy po imprezie. Wracamy do mieszkania. Sprawdzamy e-maile. Mieliśmy prawo urządzić przyjęcie, załatwiliśmy wszystkie formalności i płatności. Coś poszło nie tak po stronie Essen. Szkoda. Zrujnowałem naszą zabawę z naszymi przyjaciółmi wolontariuszami.

W niedzielę przychodzę do stoiska, żeby pożegnać się z naszym zespołem. Uścisnąć dłoń wolontariuszom i to wszystko. Wyjeżdżam z Essen. Czuje się strasznie. Kupiłem 3 gry. Brakowało mi wszystkich przyjaciół. Brakowało mi całego Essen. Zawiodłem moich fanów. Zrujnowałem dla siebie Essen.

Nigdy więcej, nigdy więcej 2-dniowego Essen.

A jakie było twoje Essen?

Ignacy Trzewiczek, 29 października 2019

No comments yet.

Leave Your Reply

O nas

Portal Games jest działającym na polskim rynku od 1999 roku wydawcą gier planszowych. Wśród naszych najsłynniejszych tytułów znajdują się gry Robinson Crusoe, Osadnicy: Narodziny Imperium oraz Detektyw.

Nasz Twitter

RT @angryboardgamer: Dodatek Nie zazna spokoju, kto przeklęty do #Zombicide @Portal_pl już w poniedziałek w sklepach. Szczegóły: https://t.…
⏰Uwaga, topka komercyjna: Top gier Portalu, które znajdziesz za półdarmo w promocji na Black Week… https://t.co/bwHffln5Fp
RT @angryboardgamer: Ostatnie dni przedsprzedaży limitowanej edycji gry @Portal_pl #NeuroshimaHEX wraz z bonusami. ⏱⏱⏱ 🔥Szczegóły🔥https://t…

Newsletter