Atlantydzi – krótka recenzja!

Osadnicy: Narodziny Imperium – Atlantydzi

Osadnicy: Narodziny Imperium – Atlantydzi są dodatkiem, który skłonił mnie do przemyślenia mojego nastawienia względem Osadników. Zostałam wciągnięta przez uroczych małych Atlantydów, wprost do ich małego świata, do momentu kiedy nie potrafiłam już dłużej zwalczyć chęci dodania ich (wraz z podstawową wersją gry oraz dodatkiem „Każdy potrzebuje przyjaciela” z powrotem) do mojej kolekcji.

 

pic2711730_lg

Spojrzenie ogólne

Atlantydzi różnią się od pozostałych frakcji tym że ich budynki frakcyjne są zatapiane pod koniec gry. Oznacza to, że nie zapewniają one żadnych punktów zwycięstwa w punktacji końcowej. W zamian za to otrzymali oni potężne technologie, które są w stanie zmienić zwykłe budynki w potężne Atlantydzkie budowle.

Atlantydzi posiadają 3 różne rodzaje technologii – technologia podstawowa, zaawansowana technologia punktacyjna, oraz zaawansowana technologia obronna. Ich technologia podstawowa podwaja efekty budynków produkcyjnych i budynków z cechą, oraz pozwala dodatkowo raz jeszcze użyć budynków z akcją. Zaawansowana technologia punktacyjna zapewnia nam dodatkowy punkt zwycięstwa za każdym razem kiedy budynek ten jest aktywowany ( tak więc podczas produkcji budynki produkcyjne, itp.). Ich zaawansowana technologia obronna zapewnia im tarczę, utrudniając tym samym plądrowanie zwykłych budynków. Gracz kontrolujący Atlantydów może umieścić maksymalnie jeden z każdego rodzaju żetonów technologii na każdym ze swoich zwykłych budynków.

Dodatkowo rozszerzenie Atlantydzi daje nam wiele zwykłych kart które odnoszą się do technologii Atlantydów, jak i również sporo frakcyjnych kart pozostałych frakcji korzystających z tych technologii. W tym wypadku grając z Atlantydami , odrobina zabawy w tworzenie talii ( albo po prostu wymiana tylko kilku kart ) zapewnia wszystkim frakcjom możliwość korzystania z technologii Atlantydów.

pic2711732_lg

Przegląd

Pozytywne aspekty dodatku

1. Więcej niesamowitych Osadników = gra jest jeszcze bardziej niesamowita.

2. Technologie Atlantydów, oraz strategie zdobywania punktów są interesujące i dają wiele zabawy przy tym, technologie te są technologiami mnogości. Dają graczowi kontrolującemu Atlantydów uczucie potęgi podczas rozgrywki. Ma się sporo ubawu oglądając zasoby piętrzące się podczas fazy produkcyjnej w każdej rundzie, ponieważ podwoiło się produkcje zwykłych budynków za pomocą ich technologii. Równie satysfakcjonujące, jest otrzymywanie punktów bonusowych to tu, to tam, wszędzie gdzie tylko się da, a wszystko dzięki zaawansowanym technologiom punktacyjnym oraz dzięki paru podwojonym efektom kart z cechami. Wszystko to razem daje Ci uczucie, ze jesteś obłędnie potężny podczas grania Atlantydami. Przykładowo sama złapałam się nie raz na przygarbieniu się, łączeniu ze sobą palców i mamrotaniu „Wspaniale”, improwizując najlepiej jak się da głos Mr Burns’a podczas patrzenia jak moje surowce i punkt piętrzą się.

Wszystkie te bogactwa w grze są bardzo ważne dla Atlantydów i nie psują gry w żaden sposób, ponieważ pomimo tych bogactw Atlantydzi posiadają swoją piętę Achillesową – ich budynki frakcyjne toną i są całkowicie bezwartościowe pod koniec gry. Dodatkowo fakt że tylko na zwykłych budynkach Atlantydzi mogą stawiać żetony technologii, które później można plądrować. To jeszcze jeden dowód na to, że gra nie jest w żaden sposób zepsuta, jest po prostu inna.

Fakt że ich żetony technologii podwajają efekty zwykłych budynków, w połączeniu z tym że ich budynki nie punktują na koniec gry, oznacza że będą się starali wybudować ( i utrzymać ! ) jak najwięcej zwykłych budynków. Ułatwienie w utrzymaniu tych budynków maja w formie żetonów zaawansowanej technologii która chroni te budynki dając im dodatkową tarczę, ale tym samym oznacza to że muszą spędzić trochę czasu żeby uzyskać tą zaawansowaną technologię, innym wyjściem byłoby wybudowanie i ulepszenie tak dużej ilości budynków, aby ich przeciwnik ( przeciwnicy ) nie dał rady splądrować ich wszystkich ( to rozwiązanie raczej jest graniczy z niemożliwością przy grze 3-4 osobowej, ale działa bardzo dobrze w grze dwuosobowej ).

Różnorodność technologii dodaję nową głębię w procesie podejmowania decyzji Atlantydom, zmuszając gracza który ich kontroluje do przemyślenia która technologia dałaby najwięcej korzyści której karcie w którym momencie gry.

3. Dodatek zawiera nowe karty, które dają więcej opcji podczas tworzenia talii pozostałym frakcjom.

Osadnicy: Narodziny Imperium – Atlantydzi zawierają nie tylko zestaw kart Atlantydów, ale również dodają kilka zwykłych kart, które mogą, ale nie muszą, odnosić się do żetonów technologii. Również kilka kart frakcyjnych które mogą być użyte do urozmaicenia talii innych frakcji grając z Atlantydami. Tak więc, Atlantydzi skutecznie zmieniają cała grę, dodając nowe rozwiązania strategiczne i sposoby na pozyskiwanie punktów zwycięstwa WSZYSTKIM graczom, i WSZYSTKIM frakcjom w grze.

 

pic2711740_lg

Negatywne aspekty gry

* Osobiście nie dostrzegam żadnej z tych rzeczy jako negatywną, ale są takie elementy które mogłyby zdenerwować niektórych graczy, więc wymieniam je żeby takowi gracze zdawali sobie sprawę z istnienia tych elementów.

1. Wydłużenie się czasu całej rozgrywki.

Nie jestem pewna co dokładnie w Atlantydach wpływa na ten aspekt gry, ale gra w Osadników: Narodziny Imperium jest zwiększona przynajmniej o 15-30 minut gdy są oni włączeni do gry. Nasza druga rozgrywka z Atlantydami była o około 30 minut dłuższa niż rozgrywka bez nich, mogłoby to wynikać z faktu że wciąż się uczymy, jednak wszystkie kolejne rozgrywki wciąż trwały przynajmniej o 20 minut dłużej. Gdy odłączyliśmy Atlantydów później z gry, czas rozgrywki znów był krótszy. Dziwna rzecz, ponieważ nie potrafię wskazać dokładnie czym jest to spowodowane. Być może czas rozgrywki zostanie zredukowany z doświadczeniem i czasem. Nie jestem nawet pewna dlaczego wspominam o tym, ponieważ nie jest to w żaden sposób coś odpychającego i być może u innych graczy nie wystąpi ten fenomen, nie mniej jednak są ludzie którzy zwracają bardzo uwagę na czas rozgrywki i nie sięgają po tytuły wymagające więcej czasu.

* Nie przez przypadek nie skomentowałam czasu naszej pierwszej rozgrywki, ponieważ wydaje mi się, że przez przypadek rozegraliśmy jedną dodatkową rundę. Piotrek jest przekonany że tak nie było. Ale nasza pierwsza rozgrywka była wydłużona o cała godzinę, w porównaniu do rozgrywki bez tego dodatku.

2. Nie są wymagani, możecie chcieć bawić się w budowanie talii innych frakcji dla optymalizacji doświadczenia rozgrywki, niektórzy gracze jednak nie chcą i nie lubią tego robić.

Gdy do gry wchodzą Atlantydzi, zwykłe karty odwołujące się do ich technologii są również włączane do gry. Karty te mogą być normalnie plądrowane albo budowane dla nie-technologicznych zasobów zależnie od karty, ale mimo wszystko, w mojej opinii, odrobina zabawy w budowanie talii pozostałych 4 frakcji dałaby wam więcej opcji dla tych kart i uwydatniłoby to wasze doświadczenie z grą.

3. Zalecane jest nie mieszanie kart z dwóch różnych dodatków.

Zalecany sposób grania z Atlantydami, to granie tylko i wyłącznie z dodatkiem Atlantydzi. Czyli nie gramy z dodatkiem „Każdy potrzebuje przyjaciela” i „Atlantydzi” ponieważ stworzyłoby to „chaotyczne i szalone talie” ( inaczej rzecz ujmując szczęście w dociąganiu kart byłoby bardziej widoczne i gra by była uzależniona od tego szczęścia ). Osobiście nie mam problemu ze zwykłym budowaniem talii w Osadnikach, i jestem szczęśliwa uwzględniając to jako cześć gry, nie mam również problemu przy podmienianiu kart w talii zwykłych budynków gdy decyduje się na inne rozszerzenie. Nie mniej jednak, jest to cześć gry i nie wszyscy gracze mogą być zadowoleni z faktu że muszą rozdzielać talie za każdym razem gdy zmieniają jeden dodatek na drugii.

Końcowe przemyślenia

Zakochałam się w dodatku Atlantydzi! Po prostu spójrzcie na ich malutkie twarzyczki i ich uroczy mały symbol kappa ( Japoński duszek wodny ) ! Czyż nie są słodcy ???

Wydaje mi się że nie jest to nic zaskakującego że jestem zakochana w Atlantydach ponieważ jestem zakochana w samych Osadnikach. Dodatek zmienia grę w interesujący dla mnie sposób, otwierając przy tym wiele możliwości strategicznych dla wszystkich frakcji. I jest to niesamowite ! Atlantydzi to zabawa, siła, ekscytacja w jednej talii kart nie zapominając o tym, że są po prostu uroczy. I nie mogę się doczekać żeby zagrać nim jeszcze raz, i jeszcze raz, i jeszcze raz !

Poziom zachwytu Miny : 5/5 – Uwielbiana wszędzie i zawsze !

pic2711739_lgpic2711731_lg pic2711812_lg

Autor recenzji: Milena (milenaguberinic) Guberinic.

Przełożył: Matt Dembek

Tekst źródłowy

Share this

Jeden komentarz

  • Grzegorz J

    „Czyli nie gramy z dodatkiem „Każdy potrzebuje przyjaciela” i „Atlantydzi”” – To dziwne bo Atlantydzi mają 10 dodatkowych kart właśnie do gry z dodatkiem „Kazdy potrzebuje przyjaciela”. Myslę że pkt 3. dotyczący „wad” powinno się wykasować by nie wprowadzać w błąd zainteresowanych, a i pani Milenie przydało by się wysłać info by grała dobrze. Pozdrawiam.