ARTYKUŁ – Projektowanie scenariuszy w Statkach, Łupach, Kościotrupach

Projektowanie scenariuszy w Statkach, Łupach, Kościotrupach

Statki, Łupy, Kościotrupy jest grą napędzaną przez scenariusz. No a jakżeby inaczej? W końcu to gra od Portal Games jakby nie patrzeć! Od samego początku wiedziałem, że gracze będą dociągać karty, na których opisano poszczególne przygody i bitwy morskie. W taki sposób chciałem, by gra budowała napięcie i przedstawiała swoją historię. Chwilę później zacząłem grupować te karty w poszczególne kategorie i tak powstały scenariusze.

W pudełku znajdziecie dwa główne scenariusze oraz jeden mniejszy – wprowadzający. Każdy z tych scenariuszy posiada łatwiejsze karty (nazwane lekkimi przygodami), oraz trudniejsze karty (nazwane ciężkimi przygodami). Scenariusze są stworzone z połączenia tych kart przygód, zaczynając grę będziemy się mierzyć z lekkimi przygodami, a następnie porwiemy się na te ciężkie. Karty przygód będziemy dociągać losowo z odpowiednich talii, tak więc historia będzie się zmieniać w każdej grze.

***

Admirał Norrington to nazwa jednego z głównych scenariuszy. Powiedziałbym nawet, że jest podstawowym scenariuszem. Tego scenariuszu używamy podczas prezentacji gry na różnych konwentach, najprawdopodobniej to właśnie tego scenariuszu użyjecie podczas swojej pierwszej rozgrywki. Podczas tej rozgrywki lekkie przygody polegają na tym, że zatapiamy różne statki kupieckie i denerwujemy w ten sposób Królewską Marynarkę Wojenną. Zbieramy łupy niszcząc konwoje Królowej i robiąc co w swojej mocy, by przebudzić bestię.

Aż w końcu się doigramy i nadchodzi moment, aby wyrównać rachunki!

Ciężkie przygody polegają na tym, że Admirał Norrington udaje się w pogoń za graczami… skupiając swoją uwagę w większości na graczu Ściganym! Pod koniec każdej wyprawy, gracze podliczają posiadane przez nich złoto, a gracz z największą ilością zostaje Ściganym graczem, do którego Admirał będzie najczęściej celować. Ciężkie przygody w większości posiadają małą dodatkową zasadę, która sprawi, że Ścigany gracz będzie wpadać w rozpacz. Koniec końców wkurzyliście samego Norringtona… więc przygotujcie się na kłopoty!

Cała talia jest dość zabawna. Miałem duży ubaw podczas tworzenia tych przygód. Będziecie atakować port (no przecież!), będziecie atakować konwoje, będziecie starać się najechać Brytyjskie wyspy pełne Królewskich skarbów. Sporo przygód znajdziecie na tych kartach, zrobiłem co w mojej mocy by gracz mógł poczuć się tak, jakby walczył on z rozwścieczonym Brytyjskim oficerem Marynarki Wojennej.

***

Scenariusz Wojny Piratów narodził się trochę później. Wszystko tutaj kręci się wokół bycia wrednym, by wbić nóż w plecy innemu graczowi. Jest to scenariusz wręcz skierowany do każdego maniaka Munchkina. Scenariusz wprowadza nową zasadę: Zemsta. Gdy inny z graczy zatopi nasz statek, otrzymamy kartę Zemsty. Karty te są niczym czarne znaki, które otrzymaliście od samego Króla Piratów. Udaliście się do Niego narzekając na innych piratów i ich zachowanie względem waszych statków, a Król przyznaje wam słuszność. Karta Zemsty pozwala wam na zatopienie statków przeciwnika bez żadnych konsekwencji.

Jest to walka na pełnych obrotach. Piraci przeciwko piratom. Niech najlepszy oszust wygra!

***

A co ze scenariuszem wprowadzającym? Jest skromny, zaledwie 8 kart. Każda z kart jest swojego rodzaju samouczkiem, który wprowadza nas powoli w kolejne zasady. Opowiada nam przy tym historię o tym jak Admirał Norrington pojawił się na naszej scenie. Jest to taki prequel do naszego głównego scenariusza. Tylko raz przez niego przebrniemy i nigdy więcej z niego nie skorzystamy. Nie mamy wariantu by gra według tego scenariusza mogła być ekscytująca w trakcie powtarzania.

***

A co dalej pytacie? Jeszcze nie skończyliśmy. Jest wiele historii żeglarskich do opowiedzenia. O gniewnym oceanie… o szczurach lądowych… o tak, będzie tego więcej…

~Ignacy

Share this

Jeden komentarz