ARTYKUŁ: HYBRYDOWE GRY PLANSZOWE

HYBRYDOWE GRY PLANSZOWE W KTÓRYCH ŚCISŁE ZASADY PRZEPLATAJĄ SIĘ Z INTENSYWNĄ AKCJĄ

Od końcówki lat 90-tych, w której to przez Atlantyk przebili się Settlers of Catan, wpływ eurogier na inne gry planszowe stał się znaczny. Stosowanie uproszczonych mechanik skoncentrowanych na tworzeniu solidnej i konsekwentnej rozgrywki było niejako przeciwnością amerykańskich technik tworzenia gier. Tytuły takie jak Axis and Allies czy Fortress America opierały się na konflikcie i interakcji w bogatym świecie, zamiast polegać na ścisłym zbiorze zasad. Konflikt przypominał rozstrzał między formą i sposobem działania

Hybrydy połączyły ze sobą Amerykańskie i Europejskie tendencje, tworząc coś unikalnego z najlepszych cech obu światów. Prototypowy przykład jest grą uproszczoną, ale zawierającą dużo konfliktu. Do rozwiązywania interakcji nie potrzeba 10-ciominutowych wymian garści kości, lecz robi się to za pomocą eleganckich karcianych systemów walki, lub systemów punktów akcji. Gra pozwala doświadczyć soczystej akcji, jednocześnie nie utrudniając drogi do najlepszych części.

Połączenie tych jakże różnych technik tworzenia gier było krokiem logicznym, po którym pojawiło się zatrzęsienie nowych produktów. Z czasem, te hybrydy odniosły taki sukces, że zostały olbrzymami przemysłu gier planszowych. Podobnie jak w przypadku czekolady i masła orzechowego lub rumu i Coca-Coli, czasem całość jest lepsza niż jej oddzielne części.

Trzy poniższe tytuły uznawane są za najbardziej wpływowe i najbardziej podkreślają aspekty sprawiające, że hybrydy są tak wciągające.

Blood Rage był jedną z najlepszych gier roku 2015 (był na naszej liście Najlepszych Planszówek 2015 roku). Przeżuł on swoją konkurencję i wypluł ich krwawe zwłoki na mokrą Skandynawską ziemię. Pomysł Erica Langa był idealna mieszanką nietuzinkowych komponentów i niedoścignionego zamysłu, stanowiącego kulminację głodu doświadczonego twórcy używającego osiągnięć swoich poprzedników do wykucia własnego przeznaczenia.

Natychmiastowość jest motywem przewodnim gry. Zamiast wymagania od graczy, żeby skrupulatnie zbierali surowce i wydawali złoto błagając o pomoc, gra pozwala uzyskać zdolności i moce za pomocą szybkiego draftu, który ma miejsce przed rozpoczęciem masakry. Po drafcie następuje kolejna część rozgrywki, w której wysyłają oni jednostki na rozbój. Nie trzeba mozolnie się przygotowywać płacąc bogom lub używając stosów plansz rozwinięć. Nie trzeba sprawdzać dokładnych statystyk wszystkich jednostek, ani ważyć złota na wyważonych szalach. Gra po prostu pozwala graczom dobrze się bawić. To właśnie to jest przełomowym aspektem gry: zamiast mówić „poproś i czekaj,” gra przekazuje graczowi, że „tam jest rozrywka i nikt jej nie pilnuje.”

To właśnie dlatego te amalgamatowe projekty nas wciągają. Wraz z nimi pojawia się tematyczne napięcie i konflikt, na które nie musimy zasłużyć sobie długimi godzinami wypełnionymi mniej interesującymi czynnościami. Łatwo się ich uczy i działają niezawodnie, jak Corolla o karoserii Mustanga.

W 2016 roku zostaną tylko szczątki granic między Europejskimi i Amerykańskimi technikami tworzenia gier, więc bierzcie w broń topór i szalejcie przed końcem świata o nazwie Ragnarok.

 

źródło: http://geekandsundry.com/the-hybrid-board-game-where-tight-rules-meet-intense-action/

Share this

Komentarze są wyłączone.