Lektura na weekend: Neuroshima: Konwój i zasada zniszczonych miast.

Raporty dochodziły co kilka godziny. Moloch się przemieszczał, niszcząc na swojej drodze wszystko co tylko wyglądało na miejsce, w którym mogliby mieszkać ludzie. Pozostawiając za sobą jedynie zgliszcza. Zadbał o to, że gdyby udało się przeżyć jakimkolwiek ludziom to odbudowa tych miejsc trwałaby wiele lat. Był już blisko, to jedynie kwestia czasu kiedy tu dotrze. Ale jesteśmy gotowi! Nie pozwolimy by Nowy Jork też legł w gruzach.

Moloch to palant.

W grze Neuroshima: Konwój walka przez cały czas się przesuwa. convoy-destroyed-exampleMaszyny nie zatrzymują się nawet na chwilę pomimo opornych prób ludzi. Pod koniec każdej rundy co najmniej jedna dzielnica zmienia się w ruiny. Jeżeli zwycięży gracz kierujący Molochem, dwie dzielnice zostają zniszczone. Gdy wszystkie dzielnice danego miasta zostały zrównane z ziemią, walka przesuwa się do kolejnej lokacji.

Ale należy pamiętać o jednej zasadzie:

Zdolności kart, które pozostały w zniszczonym mieście, są nieaktywne.

Pomimo tego, że zasada ta jest zapisana na początku instrukcji na stronie czwartej, jest to dość ważna zasada. Posłużmy się w przykładzie jedną z naszych ulubionych maszyn Molocha – Szerszeniem. Pozostał on w Ziggy One, gdy Konwój ruszył w dalszą drogę. Normalnie Szerszeń lubi być w centrum akcji, przeskakując dowolnie między lokacjami co rundę… ALE… pozostał on w zniszczonym mieście, oznacza to więc, że nie może on w tym momencie korzystać ze swojej zdolności specjalnej.

Jest to bardzo ważna zasada i dostajemy w związku z nią wiele pytań. Jednostki w zniszczonych miastach są najzwyczajniej w świecie nieaktywne. Wciąż mogą być przesunięte do aktywnych miast za pomocą kart akcji lub z pomocą umiejętności specjalnej innych jednostek. Nie mogą jedna same korzystać w tym momencie ze swoich umiejętności.

Gdy Konwój zbliżał się do murów zewnętrznych miasta, raporty były zaskakujące. Moloch najzwyczajniej w świecie wciąż napierał w stronę miasta z tą samą prędkością. Nie zatrzymywał się by zebrać poległych towarzyszy, nie zważali nawet na tych, którzy pozostawali w tyle wciąż walcząc. Przesuwali się do przodu pozostawiając wszystkich z tyłu. Mieli tylko jeden cel: Zniszczyć Nowy Jork za wszelką cenę.

Autor tekstu: Chevee Dodd

tłumaczenie: Matt

Share this

Zostaw komentarz